Tsumetai Sora

musings of a Japanophile


2 komentarzy

Wyprawa

Temat najnowszego foto-wyzwania to „quest”, które to słowo oznacza poszukiwanie, pogoń, wyprawę, misję. Jako że jestem miłośniczką gier RPG i starych przygodówek, słowo to kojarzy mi się przede wszystkim z leciwą już serią gier komputerowych „Quest for Glory”. Stąd też zdjęcia w klimatach historycznych, nieco fantastycznych. Siedemnastowieczni jeźdźcy, średniowieczni rycerze i podróbka dawnego okrętu. Nie jest to przygoda na miarę Drużyny Pierścienia, ale od czego jest wyobraźnia.

Weekly Photo Challenge: Quest


1 komentarz

Mabon

Mabon to pogańskie święto równonocy jesiennej. Oksana kocha przyrodę i szanuje Matkę Ziemię, toteż bliskie są jej obrzędy współczesnych Druidów wywodzące się z celtyckiej tradycji. Mabon to drugie żniwa, czas podziękowań za plony, którego częstym symbolem jest róg obfitości. Oksana nie przygotowała rogu, ale zgromadziła trochę jesiennych darów Matki Natury. Czerwień jest jednym z ulubionych kolorów Oksany, więc podoba jej się widok czerwonych jesiennych liści, owoców jarzębiny i berberysu. Lubi też intensywnie pomarańczowe „lampiony” miechunki i zbieranie orzechów, które podaruje rudym wiewiórkom. A w słotne wieczory z przyjemnością zasiądzie w fotelu z dobrą książką i ziołową herbatką.


1 komentarz

W kręgu miniatur

Jako że w tym tygodniu nie przewidziano nowego foto-wyzwania, Akira skorzystał z okazji, by pochwalić się swoimi zdobyczami. Tym razem będzie to ceramika. Różana filiżanka i talerzyk z sarnami gościły już na blogu jakiś czas temu. Do kolekcji dołączył brązowy kubek (może służyć też jako wazon) angielskiej produkcji oraz wyroby polskie – ludowy zielony dzbanek i słoiczek z Bolesławca. Postanowiłam stworzyć osobny dział, w którym będę prezentować różne upolowane przedmioty dla Akiry i Oksany oraz moje własne pomysły na wszelkiego typu akcesoria. Zdjęcia będą publikowane w zakładce „Lalkowe akcesoria” na górze strony. A skoro tylko wyciągnęłam aparat, Oksana natychmiast ustawiła się do zdjęcia z Akirą. Obstawała przy tym, że chce portret w nieco gotyckim stylu, co Akira skwitował ponurym westchnieniem. Oksana jednak obiecała, że następna sesja będzie bardziej kolorowa.


1 komentarz

Powielanie schematów

Wiadomo, że lubię cyberpunk. Coraz rzadziej jednak wpadam w zachwyt nad nowymi produkcjami. W zasadzie ostatnio w ogóle mi się to nie zdarza. Gatunek ten traktuję z coraz większym dystansem i obojętnością, bo nie ma już w nim nic odkrywczego lub fascynującego. Czyżby twórcy powiedzieli już wszystko, co mieli do powiedzenia? Czy nie da się wykrzesać nic nowatorskiego lub stworzyć wyjątkowego bohatera? Można chociażby przenieść na ekran Shadowrun, jeśli brakuje pomysłów na fabułę. A tak twórcy zżynają jeden od drugiego, wmawiając potem, że to hołd dla starych mistrzów.

W opowieściach o androidach chcemy, by były one jak najbardziej podobne do ludzi. To już nie siermiężna kupa żelastwa, ale twory, które ciężko odróżnić od człowieka nie tylko dzięki wyglądowi zewnętrznemu. Maszyny oprócz inteligencji zyskały też coś na kształt duszy, a co za tym idzie, uczucia. W anime „Armitage III” posunięto się nawet o krok dalej – androidy trzeciej generacji mogą się reprodukować. Czy tak zaawansowane maszyny nie zaczną zagrażać ludziom? Ich istnienie jest czymś nienaturalnym. Dlatego też Trójki zaczęły być eliminowane. Pozostaje jedynie pytanie postawione przez główną bohaterkę – jeśli tak bardzo nas nienawidzicie, dlaczego nas stworzyliście? Widocznie w ludzkiej naturze leży wcielenie w życie idei, a po fakcie zastanawianie się nad konsekwencjami. Zawsze istniała obawa, że obdarzone sztuczną inteligencją maszyny wyrwą się spod kontroli. Dowodem jest Tay, sztuczna inteligencja Microsoftu, która stała się rasistką i fanką Hitlera. Podobny problem ukazano w filmie „Ex Machina” – Ava rozwija się tak bardzo, że naukowcy nie są w stanie jej kontrolować, maszyna staje się bardziej przebiegła i bezwzględna niż ktokolwiek mógłby przypuszczać. Motyw testu sprawdzającego, czy ma się do czynienia z człowiekiem czy robotem został dużo wcześniej wykorzystany w filmie „Blade Runner”. Rachel, podobnie jak Ava, ma wolę życia, mają ją też zbiegłe androidy Pris, Roy, Leon i Zhora. Tak samo jak człowiek, chcą przetrwać za wszelką cenę.

Androidy, które stały się zbyt ludzkie budzą strach. Lepiej się ich pozbyć i stworzyć ślepo posłuszne człowiekowi kukły, które nie będą podważać decyzji swych twórców. Tak właśnie postąpiono w serialu „Almost Human”. Przestarzały, obdarzony sztuczną duszą Dorian wraca jednak do służby w policji jako partner detektywa po przejściach. Tutaj od razu rzuca się w oczy scena, gdy detektyw Kennex raczy się makaronem w azjatyckim barze – to niemal dokładna kopia sceny z kultowego „Łowcy androidów”, jest deszcz i są podświetlane parasole, czasem migną też latające pojazdy i Azjatka na olbrzymiej reklamie. Jawna zżyna czy hołd dla wielkiego poprzednika? Cyberpunk zatoczył koło. Jednocześnie to co oglądamy na ekranie, dzieje się na naszych oczach. To, co kiedyś było fikcją, dziś staje się rzeczywistością. Mamy drony, sztuczną inteligencję, roboty-pokojówki, roboty-zwierzątka domowe, pierścionki, którymi można dokonać płatności czy podświetlane spódnice. Czy zatem przyszłość przyniesie nam zagrożenie ze strony maszyn? To bardzo niepokojąca myśl.


7 komentarzy

Krawędzie

Tematem najnowszego foto-wyzwania jest krawędź. Na moich zdjęciach krawędzie goszczą dość często. Dachy budynków, płoty, balustrady, schody – wszystko to może być ciekawym dopełnieniem kadru. Na pierwszym zdjęciu roztacza się widok na Wrocław z Mostka Pokutnic przy Katedrze św. Marii Magdaleny. Kolejne to mewa, która przysiadła na krawędzi mola w Sopocie, a ostatnie dwa zdjęcia to moje ukochane Duszniki Zdrój – widok rozpościerający się ponad krawędzią dachu Schroniska Pod Muflonem oraz fragment zabytkowego budynku Muzeum Papiernictwa.

Weekly Photo Challenge: Edge


3 komentarzy

Prowokator

Na blogu KiraKira Boys pojawiły się kolejne wpisy. Akira odkrywa swoje nieco mroczniejsze oblicze. Każdy z nas ma dwie twarze – tę, którą pokazujemy światu i tę, którą ukrywamy lub którą mogą zobaczyć tylko nieliczni. Akira wcale nie jest grzecznym chłopcem, lubi prowokować, ma cięty język, bywa wredny i trochę próżny. To urodzony buntownik. Ale przecież i on ma uczucia. Skrywa je jednak głęboko, by nie zostać zranionym. Może kiedyś przed kimś szczególnym odkryje swoje prawdziwe ja. Nigdy nie wiadomo co przyniesie przyszłość.


2 komentarzy

Moje top 5 – samochody

Dziś w deszczowy i pochmurny dzień poddaję się sentymentom. Z nostalgią wspominam piękne samochody sprzed lat. Żaden ze współczesnych pojazdów nie ma dla mnie takiej klasy ani tak wspaniałej sylwetki jak samochody minionych dekad.

mazda rx-7 savanna fc

Moim absolutnym numerem jeden jest Mazda RX-7 FC Savanna. Samochód z silnikiem Wankla, który uwielbiam do szaleństwa. Marzy mi się kopia FC3S, który posiadał Ryosuke Takahashi z „Initial D”, ale przed przeróbkami. Oczywiście z napisem Red Suns. ^^

toyota supra mk3

Kolejna japońska piękność to Toyota Supra MK3. Przepadam za tego typu sylwetką – przednie reflektory typu „śpiące oczy” i charakterystycznie wyprofilowana tylna szyba. Ciężko byłoby mi się zdecydować czy zostawić zwyczajne fotele, czy też zamontować fotele kubełkowe i półklatkę.

lanevo6

Jeszcze jeden sportowy japoński wóz. Mitsubishi Lancer Evolution VI to moim zdaniem najładniejszy model ze wszystkich LanEvo. Kolejne wersje mają dość toporne i przyciężkie sylwetki. Chociaż autem z napędem AWD nie driftuje się w typowy sposób, to też ma to swój urok.

porsche 944

Porsche 944 coupe to jedyne Porsche, które mi się podoba. Oczywiście dzięki swojej sylwetce. Pewnie trochę żal byłoby mi przerabiać go na driftowóz, ale gdybym na co dzień poruszała się samochodem jeszcze lepszym, to wybór byłby oczywisty. ^^

bmw 850i

BMW 850i to z kolei jedyne BMW, które trafia w mój gust. Autami tej marki zazwyczaj rozbijają się szpanerzy, więc mam trochę do niej awersję. Ten konkretny model to perełka i prawdziwa rzadkość na drogach. Udało się takowy wypatrzeć w mojej dzielnicy, niestety był w nie najlepszym stanie.